Jak teraz sobie siedzę przy kompie i myślę, to przypominają mi się czasy studiów, kiedy to na przerwach chodziliśmy do cukierni i jedliśmy najlepszą szarlotkę na świecie. Nikt takiej nie piekł jak tam....Ja teraz o takiej szarlotce mogę pomarzyć, bo ciągle jestem na diecie cud, ale na razie żadnego cudu niestety nie widać:P
Jaką szarlotkę lubicie najbardziej na grubym spodzie z małą ilością jabłek czy na cienkim?:) Któregoś dnia wstawię tu swój domowy przepis.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz