Nie było okazji się przyznać, to teraz to zrobię. Kocham szkocką muzykę! Zawsze jak jestem w Edynburga to idę do centrum, by posłuchać Pana grającego na dudach. To już można by powiedzieć, taka moja tradycja, kultywowana od 7 lub 8 lat. Mam to szczęście dosyć często tam bywać, bo moja rodzinka tam mieszka. Dla tych, co nie byli polecam wdrapać się na Górę Artura (umowna nazwa), bo są tam fantastyczne widoki.
